To będzie krótka opowieść o tym jak możemy ratować naszą planetę, jak się żyje w Wietnamie i w jakim kierunku powinny iść firmy, nie tylko wtedy kiedy brakuje im już pomysłów na komunikację

Co zrobić by dać naszemu produktowi drugie życie? W jaki sposób przedłużyć jego obecność w domach konsumentów? Takich pytań niestety nie zadają sobie zbyt często marketerzy. Łatwiej i często taniej jest wyprodukować nowy produkt i namówić na ponowne jego kupienie. Dlatego zaczynamy tonąć w śmieciach, dlatego wciąż biernie wspiera się tania i często niehumanitarną produkcję w Chinach i innych krajach Azji, dlatego stajemy się zbieraczami niepotrzebnych przedmiotów, dlatego firmy wciąż bogacą się bez większego wysiłku.

A ja jestem za tym, żeby jednak musiały się trochę postarać.

W Wietnamie do wszystkiego podchodzi się bardzo praktycznie. Do transportu i przemieszczania się używają skuterów – mniej miejsca, mniej spalin, a przewieźć można wszystko – jako dowód galeria zdjęć z mojej podróży do tego kraju: Co można przewieźć na skuterze

Podobne podejście mają do jedzenia – nic się nie może zmarnować. Jedzą dosłownie wszystko. Europa i Stany zaś słyną z tego, że żywność wyrzucają. 1:0 dla Wietnamu. Ale wynik końcowy nie skończy się na jedynce. Przez to co zrobił Wietnamski oddział Coca Coli daje im prowadzenie 2 do zera.

Nie jestem wielkim fanem Coca Coli. Nie daję własnemu dziecku, sam pijam sporadycznie, głównie do alkoholu – wtedy zdrowy rozsądek ma wolne, więc jest i Cola i kebab o 2-ej w nocy. A co! Trzeba mieć jakieś słabości w końcu.

Ale wracając do sedna – oto przykład jak można dać produktowi „Drugie życie”, niekoniecznie związane z jego główna funkcją.

BRAVO! Godne naśladowania!

Namawiam marketerów do takich kreatywnych rozwiązań. Jeśli prawdziwa intencja Was nie przekona, to może choć cyfry. Ilość odsłon takiego viralu już dają powód do tego by takie akcje przeprowadzać.

Ja jednak pozostanę idealistą i będę namawiał do działań, których intencje będą proste i oczywiste; być odpowiedzialnym społecznie, szanować swojego Klienta i planetę, na której żyjemy i która daje nam tak wiele.