Ja nie o „Janie, co dziś na obiad?” Ani o Kunta Kinte. Ja o najnowszym pomyśle… czyim? No któż inny mógłby wpaść na taki pomysł, jak nie Amerykanie

Celem wprowadzenia szybki rzut na wizerunek mężczyzny w reklamach. Postanowiłem wybrać jednak te najbardziej jaskrawe przykłady. Łatwiej wtedy o kąśliwe komentarze 😉

Szybki Bill

…swoja drogą zawsze myślałem, że to są jednak 3 minuty 😉 Polacy jak widać lepsi od Amerykanów… o całą minutę 😉

Poranny maczo

W sumie nie wiem co w tym takiego dziwnego, co Was tak kobiety zniechęca w takim zachowaniu? Tak dużo się mówi o „byciu normalnym” 😉

i jeszcze ten… popłakałem się

Pierdoła Saska

mieszkańcy warszawskiej Saskiej Kępy – nie bierzcie tego osobiście. Tam zresztą chyba nie ma takich apartamentowców 😉

Ok, a teraz przechodzę do sedna, czyli tematu tego wpisu.

Taki oto film pojawił się w sieci. Usługa jak najbardziej realna.

Ciekawe jak by się przyjął patent w kraju nad Wisłą? Mógłby taki ManServant na przykład pójść z Tobą na zakupy do Biedronki. Albo usiąść i trochę ponarzekać na życie, sąsiadów, pracę, faceta, generalnie na życie w tym kraju. Można by z nim obejrzeć „Świat wg. Kiepskich”, pójść pogrzebać wspólnie w szmatexie. Tyle wspaniałych rzeczy można by z ni  zrobić.

Niestety nie chcieli mi przesłać cennika, poza tym aktualnie nie dojeżdżają na Powiśle 🙁

Musze kończyć, bo lecę zebrać tysiąc podpisów, żeby przesłać protest do Rady Etyki Reklamy w sprawie przedmiotowego pokazywania mężczyzny w reklamie 😉