Taka oto sytuacja: oglądasz sobie striptiz, robisz to na swoim smartfonie, płacisz za to co prawda, ale w promocji dostajesz to co z Pani, którą oglądasz, właśnie zdjąłeś. Dobre, co?

Nie żaden scenariusz na grę dla e-rotomanów, ale jak najbardziej prawdziwa sytuacja. U nas prawdopodobnie wciąż mocne siły nazywane na cześć nakryć głowy produkowanych z wełny z kóz angorskich [moher – źródło: Wikipedia] i będące w mentalnym uzależnieniu od radia, które ma ryja [choć przecież wszem i wobec wiadomo, że radio ryja mieć nie może, co najwyżej świnia. Gdyby jednak ulec kolokwializmom podwórkowym, których wszyscy swego czasu używaliśmy, można by uznać, że „ryj” posiadali też nasi wrogowie z podwórka, gdy zwracaliśmy się do nich „Zamknij ryja!”. Zwrotem również dopuszczalnym było: „Zamknij pysk!”. Idąc dalej tym tropem radio owe, nie mylić z Awe, nazwać by można: Mapysk… Odpowiednia propaganda antenowa z pewnością i taka nazwę „przepchnęłaby” w środowiskach z nakryciem głowy na  „m” z antenką]. Znowu poleciałem. Musi mię ktoś hamować w takich sytuacjach, bo zajmuję cenny czas czytelnika pierdołami, a tu przecież o cyckach miałem pisać. Cóż za niepoprawność polityczna. Poprawiam się: o piersiach, przepraszam….

No więc piersi w tym byli Brazylijczycy. To oni bowiem wpadli na doskonały pomysł, by dać facetom pogapić się na cycki i psitki, w międzyczasie sięgając do ich portfeli wyciągając kasę, którą owi gapiący się na cycki wydali w przeświadczeniu dobrze spełnionego obowiązku. Obowiązku wobec cycków własnych żon, kochanek… i tu się chyba lista kończy, no bo raczej nie córek, matek i tym bardziej teściowych.

No dobra. Tyle tytułem wstępu, lecę „kupić” kilka par biustonoszy, fig, strojów kąpielowych, pidżam, halek, i co tam jeszcze będą mieć. No bo czegóż się nie robi dla swojej ukochanej drugiej połowy ;)))

Miłego oglądania 😉

[vimeo id=”99059647″ width=”950″ height=”500″]