Wszyscy wiedzą, że jestem fanem produktów z wybrakowanym jabłkiem. Ale nie mogę przejść obojętnie obok tego co teraz wprowadza najpoważniejszy konkurentKiedyś twierdziłem, że jest iPhone i cała reszta to prawie iPhone. Faktem jest, że zaczęło się od Apple, potem całą reszta zaczęła naśladować. Kopiować wygląd inrefejsu, ikon, sposobu nawigacji. Generalnie idee telefonu bez klawiatury, czyli czego? Taaaak, smartfonu! – brawo! nagrodę wyślemy pocztą 😉

Ale z czasem okazywało się, że „naśladowcy” naprawdę dają radę. Ba, niektóre rozwiązania mają naprawdę ciekawe – warte naśladowania. Ale przecież Apple nie skopiuje czegoś co już ktoś ma, nawet gdyby to miało pomóc jego użytkownikom. Po co? I tak kupią kolejnego iPhona.

Jest takie powiedzenie, że tylko krowa nie zmienia zdania. Ale jak się tak zastanowić, czy krowa ma wogóle jakieś zdanie? :/ No ale skoro nawet ona nie nawet zmienia, to czemu mam być gorszy od krowy. Więc zmienię. Przyznaję – Samsung daje radę!

Nie miałem jeszcze w ręku, ale zrobiona inhouse [czyt. nakręcił syn Chong Liu Yin’a pracującego na taśmie produkcyjnej w Korei] reklama swoja rolę spełnia – zachęca i nakręca.