Nie zdarzyło mi się to jeszcze, by dodawać wpis o 6:52. Ale mógłbym wykrzyknąć niczym Martin Luther King: I had a dream! Mam receptę na oglądalność dla włodarzy telewizyjnych

Będzie krótko i na temat. No i sarkastycznie, bo toż to przecież najłatwiejsza forma wyrazu – większe prawdopodobieństwo, że się społeczeństwu spodoba – w końcu żyjemy w Hejterowie.

Tkwi jeszcze w naszej pamięci program, który pełnił misję społeczną – pomagała przedstawicielom najliczniejszej grupy społecznej w tym kraju odnaleźć się w życiu, ułożyć je sobie na długie lata. Kto nie oglądał ręka w górę…. Niewiele rąk widzę, to kto w takim razie robił te 4 miliony co tydzień? Aaa, zapomniałem, że mieszkam w kraju rolniczym, ba nawet w książkach dla amerykańskich dzieci do niedawna Polska pokazywana była za pomocą furmanki, niedźwiedzia ludzi ubranych w dziwne kolorowe stroje z chustkami na głowie. Hipstersi normalnie…

Misja społeczna się chyba nie udałą, bo niby rolnik znalazł żonę, a miłości jakoś nie znalazł. Za to popularność a i owszem, bo już mimo ogromnego ryzyka związanego z zalaniem obiektu i widzów, dostał angaż do kolejnego programu. Proces myślowy producentów programu dość oczywisty jest; oglądało go 4 mln ludzi jak szukał miłości, obejrzą go więc pewnie ponownie jak się moczy… w wodzie 😉 BTW, jestem pod wrażeniem marketingowego myślenia producentów „Rolnik szuka żony”. Event w Warszawie po emisji programu to świetna reklama kolejnej serii. Żaden rolnik co prawda podobno żony w Warszawie nie znalazł, ale ile miejskich dzieci mogło zobaczyć  ciągnik na własne oczy… Brakowało mi jeszcze kurek, krówek i świnek, by to mobilne zoo było kompletne i bardziej emocjonujące dla dzieci.

Zmierzając powoli do puenty mam dla kreatywnych producentów rozrywkowych w Polsce podpowiedź. Jaki jest przepis na idealny program rozrywkowy? Oto kilka przykładowych mutacji istniejących formatów… gdyby się okazało, że w oryginalnej formule już się wypaliły;

Rolnik Splash

Weźmy samych takich dużych jak nasz rodzynek w obecnej formule. Będzie wesoło, a dodatkowym kryterium oceny może być: ile wody wyleje się z basenu.

Taniec z grabiami.

Oszczędzamy na pensjach dla tańczących celebrytów. Grabie nic nie wezmą. A dodatkowym tańcem do oceny może być taniec weselny.

Must Be The Rolnik

Sponsorem programu z automatu stanie się PSL. Jury należałoby tylko wymienić, na bardziej liberalne w kwestii gustu muzycznego, bo wydaje się wielce prawdopodobne, że dominującym gatunkiem muzycznym będzie Polska Taneczna muzyka.

Jak oni orają

Mimo, że poprawniej byłoby orzą, na potrzeby programu prof. Miodek zaakceptowałby tę formę również. Szczególnie, że odnosi się do terenów wiejskich, gdzie kultura języka bywa różna.

Turniej na pokazanie zdolności …oralnych. Można śpiewać, recytować, wygłaszać żądania.

Master Rolnik

Szukamy rolnika nad rolniki. Takiego Superbohatera. Tu sie przyznam, formuła najmniej przemyślana. Ale z pewnością nabierze pikanterii dzięki komentarzom Pani Gessler.

Hells Chicken

O hodowcach kurczaków. Żebyśmy dowiedzieli się przez jakie piekło przechodzą [bynajmniej nie kurczaki, rolnicy] hodujący kurczaki w milionach sztuk miesięcznie.

Tyle ode mnie. Jakieś pomysły na inne formaty?